Rozczarowani sztuczną inteligencją. Dlaczego internet potrzebuje dziś ludzkiego głosu?

Rozczarowani sztuczną inteligencją. Dlaczego internet potrzebuje dziś ludzkiego głosu?

Czy czujecie przesyt sztuczną inteligencją? Zjawisko to określa się jako „AI fatigue” (zmęczenie AI). Wszystko wygląda na to, że doszliśmy do punktu krytycznego. Potwierdzają to różne badania i statystyki. Po okresie zachwytu – coraz więcej osób zaczyna odczuwać przesyt wszechobecnymi, powtarzalnymi i często niskiej jakości treściami generowanymi automatycznie. Zalew sieci tekstami, grafikami, utworami i filmami z AI sprawił, że pojawiło się cyfrowe zmęczenie i poczucie, że to nie człowiek dominuje w internecie…

Coraz więcej osób dostrzega ciemne strony AI. Zjawisko to dotyczy szczególnie tych użytkowników sieci, którzy na internet patrzą bardziej krytycznie. Czy też należycie do tej grupy? Sieć niegdyś była źródłem wiedzy, otwartej wymiany myśli i rozrywki, a dziś staje się wysypiskiem śmieci treści generowanych przez sztuczną inteligencję.

AI fatigue. Zmęczenie sztuczną inteligencją

Pexels

AI fatigue – cyfrowy świat znużony sztucznością

Sztuczna inteligencja w błyskawicznym tempie zdominowała naszą pracę i rozrywkę. Teraz internet dusi się pod zalewem treści masowo produkowanych przez AI. Ogarnął nas cyfrowy szum. Mamy coraz bardziej dość sztucznej inteligencji. Czujemy zmęczenie cyfrową, syntetyczną papką!

To zjawisko ma swoją nazwę. AI fatigue. Zmęczenie sztuczną inteligencją. To stan psychicznego przeciążenia i zniechęcenia, który pojawia się w wyniku nadmiernego, ciągłego kontaktu z AI. Organizm i umysł reagują znużeniem na cyfrową powtarzalność, zaczynają traktować ją jako kolejny bodziec do zignorowania.

Przesyt sztuczną inteligencją to coraz powszechniejsze zjawisko psychologiczne i społeczne. Fala zmęczenia AI rośnie. Pokazuje to też, jak bardzo potrzebujemy powrotu do autentycznego czynnika ludzkiego.

tęsknota za autentycznością w erze AI

Pexels

Co za dużo, to niezdrowo – tęsknota za autentycznością w erze AI

Jesteśmy wyczerpani sztucznością. Wielu odbiorców wykształciło sobie „radar na AI”. Podświadomie odrzucamy treści, które wyglądają „zbyt idealnie”. Denerwują nas teksty-klony i sterylność wizualna.

Treści tworzone przez AI zapychają strony internetowe, Instagrama czy TikToka. W cyfrowym świecie tęsknimy coraz bardziej za prawdziwymi ludźmi po drugiej stronie ekranu. Następuje powrót do twórców internetowych, którzy może nie są idealni, perfekcyjni, ale mają coś ciekawego do powiedzenia i przekazania.

Treści, które użytkownicy identyfikują jako stworzone przez AI, notują spadek zaangażowania w mediach społecznościowych. Teksty i grafiki tworzone przez sztuczną inteligencję wywołują znużenie i są podświadomie ignorowane przez odbiorców. Internauci reagują niechęcią, gdy podejrzewają, że treść powstała bez udziału człowieka. Marki i twórcy w sieci, którzy polegają wyłącznie na generowanych komunikatach, coraz częściej tracą zaufanie swoich odbiorców.

Masowe używanie tych samych modeli językowych i generatorów grafik sprawiło, że zaciera się unikalność. Np. wiele postów w mediach społecznościowych wygląda i brzmi niemal identycznie.

Zmęczenie AI wynika z poczucia oszustwa i nudy. Sieć straciła swoją unikalność. Zmagamy się z zalewem przeciętności, powtarzalności, niskiej jakości. Takie treści nie są zapamiętywane. Przeglądanie social mediów przestało być inspirujące, a stało się powtarzalne.

Niektórzy nazywają AI „statystyczną papugą”. Sztuczna inteligencja tworzy to, co uśrednione, typowe, wtórne. Przesyt wygładzoną masówką rodzi tęsknotę za tym, co niedoskonałe, ale prawdziwe. W świece zalanym przez sztuczność, chcemy prawdziwych emocji i wartościowych treści.

Kolejna sprawa – coraz więcej osób czuje frustrację, obawia się dezinformacji i błędów popełnianych przez algorytmy. Mamy poczucie bycia oszukiwanym. Coraz chętniej korzystamy z wykrywaczy treści AI. Chcemy mieć pewność, że po drugiej stronie znajduje się autentyczna wiedza i doświadczenie.

Co jeszcze warto wiedzieć w temacie zmęczenia sztuczną inteligencją? Nadmierne korzystanie z AI niszczy naszą kreatywność. Potwierdzają to badania naukowe! Osoby, które zbyt blisko współpracują ze sztuczną inteligencją mają mniej oryginalnych pomysłów i gorszą koncentrację. Mózg przestaje trenować umiejętność samodzielnego szukania niestandardowych rozwiązań.

Tematem zajęli się nawet badacze z Harvardu. Zbyt częste korzystanie z AI może prowadzić do uczucia mentalnej mgły, trudności ze skupieniem, poczucia przeciążenia informacjami.

Rozczarowani sztuczną inteligencją. Dlaczego internet potrzebuje dziś ludzkiego głosu?

Pexels

Rewolucja zwalnia tempo – sztuczna inteligencja: tak, ale używana z głową!

Przesyt AI nie oznacza, że technologia ta zniknie. Widać jednak powtórne zainteresowanie autentycznością. Wolimy „ludzkie” niedoskonałości od sterylnych, wygenerowanych przez maszyny obrazów i komunikatów. To oznacza, że autentyczni twórcy internetowi znów staną się cenną wartością w mediach oraz marketingu. Widać już zresztą pewne zmiany w ogólnym podejściu do tematu.

Wiele nowoczesnych narzędzi może pomóc nam w codziennym życiu, ale warto korzystać z nich z głową. Więcej i szybciej? Nie tędy droga! Widać wyraźny spadek pozytywnego nastawienia do AI. W końcu coraz więcej osób zaczyna prezentować bardziej dojrzałe i krytyczne podejście.

Warto korzystać ze sztucznej inteligencji świadomie. I zachować krytyczne myślenie! Najlepiej używać AI tylko wtedy, gdy realnie oszczędza ona nasz czas, a nie do każdego małego zadania. Można przyjąć podejście hybrydowe. Traktujmy ją jako asystenta, pomocnika. Warto zostawić przestrzeń dla własnego intelektu i wyobraźni.

AI ma swoje zalety, ale i wady! Używajmy sztucznej inteligencji z umiarem, dyskretnie, stawiając przede wszystkim na jakość i unikalność. Nie pozwólmy, by AI było naszymi „twarzami” i „głosami”. Pozostanie sobą jest czymś, co teraz najbardziej wyróżnia nas z internetowego tłumu.

„Jesteśmy istotami analogowymi, stworzonymi do łączenia się ze światem poprzez zmysły, lecz im bardziej zanurzamy się w cyfrowych algorytmach, tym bardziej oddalamy się od empatii i prawdziwych relacji”: powiedziała Patricia Varella.

przesyt sztuczną inteligencją

Pexels

Czy korzystając z internetu zauważacie u siebie objawy AI fatigue (zmęczenia sztuczną inteligencją)? Jak reagujecie, gdy zorientujecie się, że treść została w całości wygenerowana przez algorytm? Czy potraficie intuicyjnie rozpoznać tekst, film lub grafikę stworzoną przez AI? Czy wiecie, że niektóre treści w pełni generowane przez sztuczną inteligencję (deepfake’i, teksty o interesie publicznym, chatboty) muszą być koniecznie oznaczone? Porozmawiajmy w komentarzach!

autor: Urocznica, źródła: m.in. wirtualnemedia.pl, elle.pl, well.pl, innpoland.pl, zdjęcia: Pexels


Czy warto prowadzić bloga? Tak!


 

Komentarze

  1. Czytelnik

    W pełni się zgadzam 🙂 a tak w formie żartu: to czy dziękujecie AI gdy Wam pomoże?

    • @urocznica

      Dzięki za komentarz. 🙂 Chyba mi się zdarzyło. 😉

  2. Jardian

    Świetny artykuł. Korzystam jedynie z AI w czasie szukania w google, i tyle. Pozdrawiam.

    • @urocznica

      Z AI można korzystać, byle z głową i umiarem. 🙂

  3. jointyicroissanty

    AI bywa przydatne (choć często się myli, a nawet sobie przeczy), ale faktycznie te treści, które ludzie generują przy jego użyciu są już męczące.
    Pozdrawiam:)

    • @urocznica

      Bywa przydatne, jak najbardziej, ale właśnie… nie jest nieomylne i nie zastąpi kreatywności człowieka…

  4. Świat Minimalistki

    Oj jak przyjemnie mi się czytało ten artykuł. Niestety jestem zmuszona do używania AI w pracy i przeraża mnie to, że moi współpracownicy nie potrafią już nawet napisać prostego maila składającego się raptem z dwóch, może trzech zdań! Cieszę się, że następuje trend odwrotny – nawet jeśli chwilowy. Swoją drogą: ciekawy artykuł. Naprawdę – nie słyszałam wcześniej o tych badaniach.
    Pozdrawiam!

    • @urocznica

      Dzięki za cenny komentarz. Sytuacja opisywana przez Cb potwierdza to, co wykazano w badaniach. Nadmiar AI nie działa na nas dobrze…

  5. Asia Czytasia

    Tego, co czym piszesz nie czuję, ale ja mało korzystam z narzędzi AI. Za to czuję przesyt mediami społecznościowymi

    • @urocznica

      Do mediów społecznościowych trzeba mieć pewien dystans, bo faktycznie mogą inaczej zmęczyć…

  6. Maminek kulinarny

    Tak, czuję przesyt.
    Wszystko, czego jest za dużo, w końcu zaczyna przeszkadzać i drażnić.
    Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia!

    • @urocznica

      Dokładnie.

  7. moja enklawa

    Bardzo trafny post.
    Zgadzam się ze zdaniem Patrici.
    Ostatnio w kolorowej prasie trafiłam na bardzo podejrzany artykuł.
    Sporo czytam, ze zrozumieniem też, a tam niby obszerny felieton, ale przeczytałam i praktycznie zostawił mnie z niczym. Mnóstwo słów powielanych w kółko, a mało treści.
    Pozdrawiam. Miłego piątku, Urocznico.

    • @urocznica

      Niestety coraz więcej szanowanych magazynów i portali kojarzonych kiedyś z wartościową treścią, idzie na łatwiznę i tworzy artykuły za pomocną sztucznej inteligencji… Najgorzej jak są to ważne, istotne tematy, na które dobry dziennikarz mógłby napisać coś naprawdę ciekawego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>