Recenzja: „Jeden dzień w grudniu” Josie Silver

Recenzja: „Jeden dzień w grudniu” Josie Silver

Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Szukacie książki na zimowy wieczór? Może zainteresuje Was „Jeden dzień w grudniu”. To debiutancka powieść autorki. Josie Silver mieszka w Anglii i opisuje się jako niepoprawna romantyczka. Jej książka to historia miłosna, której akcja dzieje się na przestrzeni lat, a zaczyna, jak podpowiada tytuł, w grudniu, tuż przed świętami.

Czy przypadkowa wymiana spojrzeń na przystanku autobusowym może zmienić życie kobiety i mężczyzny? Historia zaczyna się niemal filmowo.

Miłość od pierwszego wejrzenia

„[…] facet nagle unosi głowę i mruga kilka razy, sku­pia­jąc uwagę na moim oknie. Na mnie. Pa­trzy­my na sie­bie, a ja nie mogę od­wró­cić wzro­ku. […] Wpa­tru­je się we mnie, a póź­niej po jego peł­nych wargach prze­my­ka uśmiech, jakby nie mógł się już od niego dłu­żej po­wstrzy­mać”.

Laurie nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia – oczywiście do chwili, gdy zakochuje się w chłopaku, którego pewnego grudniowego dnia widzi na przystanku przez szybę zatłoczonego autobusu. Wymieniają spojrzenia i Laurie nie umie przestać myśleć o nieznajomym.

Odnalezienie go to jedno z jej noworocznych postanowień. Po roku poszukiwań spotyka go znowu, na świątecznym przyjęciu swojej najlepszej przyjaciółki Sarah. Dziewczyna przedstawia go Laurze jako miłość swojego życia…

Słodko-gorzka lekcja życia

W życiu rzadko wszystko idzie zgodnie z planem. „Jeden dzień w grudniu” to nie jest słodka bajka. Książka to romantyczna historia, która łączy w sobie nutę humoru, melancholii i refleksję nad tym, jak przypadki i nasze decyzje wpływają na całe życie.

Autorka rozciąga opowieść na kilka lat. Miłość pokazana jest tu jako proces pełen trudnych decyzji, kompromisów, pomyłek i zaskakujących konsekwencji. Bohaterowie mają w sobie emocjonalny chaos i często cechuje ich złe wyczucie czasu.

Plusy i minusy powieści

Akcja startuje zimą, ale nie jest to typowa świąteczna powieść. Gwiazdka jest jedynie punktem odniesienia – symbolem zmian, nowego początku i rozliczeń z przeszłością. Szczególnie dla Laurie, która lubi postanowienia noworoczne.

Książkę czyta się szybko, jest napisana lekkim stylem. Zaczyna się świetnie, ale potem zwalnia tempo! Momentami fabuła się rozciąga, wlecze.

Bohaterowie to mistrzowie w komplikowaniu sobie życia. Jeśli lubicie postaci, które od razu wiedzą, czego chcą i działają racjonalnie – tutaj ich nie znajdziecie. Nie brakuje też nieco schematyczności w wątku romantycznym. Czytelnik może się również szybo domyślić, w jakim kierunku zmierza ta historia. Na plus – happy end jest filmowy, choć też nieco przewidywalny.

Dla niepoprawnych romantyków

Każdy ma inny gust czytelniczy. Jednym ta historia spodoba się bardziej, innym mniej. Nie jest to na pewno pozycja obowiązkowa. Nie można jednak tej książce odmówić pewnego uroku i sporej dawki romantyzmu!

„Jeden dzień w grudniu” to lektura dla osób lubiących opowieści pełne emocji i obserwację relacji na przestrzeni czasu. Jeśli jednak ktoś oczekuje dużej dynamiki, oryginalności albo pełnego realizmu, momentami może poczuć lekki niedosyt. To książka, o której można powiedzieć: „nie zachęcam, nie odradzam”. Jesteście zainteresowani?

Recenzja: „Jeden dzień w grudniu” Josie Silver

Tytuł: „Jeden dzień w grudniu” (One Day in December)

Autor: Josie Silver

Tłumacz: Grażyna Woźniak

Wydawnictwo: Świat Książki

Rok wydania: 2023

*egzemplarz zakupiony

 

autor: Urocznica, zdjęcia: mat. pras. wyd., Pexels


Recenzja: „Miłość na święta” Ch. Lauren


 

Komentarze

  1. Monika- Smakołyki na diecie

    Zapowiada się fajnie. Od czasu do czasu lubię przeczytać taką książkę. Taki reset przy pomocy książki przed świętami to zawsze dobry pomysł 🙂
    Wszystkiego dobrego 😘

    • @urocznica

      W gwiazdkowym czasie miło jest sięgnąć po lekturę ze świątecznym motywem. 🙂

  2. Meggie

    Na zimowy wieczór czy dwa akurat. Miłego dnia 🙂

    • @urocznica

      Miłego. 🙂

  3. Asia Czytasia

    Ja nie jestem fanką powieści romantycznych

    • @urocznica

      Każdy ma swoje upodobania, a ja lubię różnorodność czytelniczą. 🙂

  4. sobiepop.blogspot.com

    PIękna okładka! Ale na razie się nie skuszę… Właśnie zamówiłam 13 książek azjatyckich autorów 🙂

    • @urocznica

      O wow, na bogato! Miłego czytania. 🙂

  5. Kinga

    Lubię taki świąteczny klimat 🙂
    loveonthebrainbykinga.wordpress.com

    • @urocznica

      Może to książka dla Ciebie. 🙂

  6. crouschynca

    Może kiedyś się skuszę na jakiejś promce lub jak będzie w bibliotece.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>