Recenzja: „Instagram. Bez filtra” S. Frier

Instagram. Bez filtra” S. Frier

Instagram zmienił nasze spojrzenie na rzeczywistość… Autorka publikacji, Sarah Frier, to reporterka i ekspertka od mediów społecznościowych. W tej książce odsłania przed nami tajemnice funkcjonowania popularnego serwisu, prezentuje sylwetki jego założycieli, a także zdradza szczegóły dotyczące aktywności celebrytów oraz influencerów. „Instagram. Bez filtra” to nie jest poradnik dla osób, które chcą osiągnąć sukces w tej aplikacji, ale historia pokazująca prawidła rządzące najpopularniejszymi serwisami społecznościowymi.

Publikacja Sarah Frier to historia powstania Instagrama, a także obraz jego rozwoju na przestrzeni lat, aż do 2020 roku. Książka może być dość ciekawą propozycją dla użytkowników aplikacji, influencerów czy specjalistów od mediów społecznościowych. Sięgnęłam po nią i kupiłam, bo zainteresował mnie tytuł. Nie zawiodłam się, choć ta lektura pozostawia pewien niedosyt.

Wizja Instagrama

Czy wiecie co oznacza nazwa Instagram? To połączenie dwóch słów: „instant” i „telegram”. Serwis powstał w 2010 roku. Pomysłodawcami tego przedsięwzięcia byli Kevin Systrom oraz Mike Krieger. Założyciele serwisu, uruchamiając go, mieli bardzo idealistyczną wizję tej aplikacji. Chcieli, by Instagram budził kreatywność, pozwalał na ekspresję i był formą eskapizmu, czyli ucieczki od problemów związanych z codziennością.

Zależało im na tym, by miał twórczy charakter, promował estetykę oraz inwencję własną. Inspirował. Chcieli, by na nim pokazywać piękne rzeczy, ciekawe miejsca oraz nowe zainteresowania. Celem portalu było chwytać chwile i dzielić się nimi ze światem. Instagram miał być przyjazną alternatywą dla Facebooka, ucieczką od politycznej debaty, miejscem życzliwym oraz przyjaznym.

Szczegółowy obraz

Ile z tego udało się zrealizować twórcom serwisu? Jak Instagram zmieniał się na przestrzeni lat? Jaką metamorfozę przeszedł pod wpływem różnych działań jego użytkowników? Jak wpłynął na niego twórca Facebooka, który kupił serwis w 2012 roku? Jeśli interesują Was te pytania, odpowiedzi z pewnością znajdziecie w książce.

Publikacja Sarah Frier to treść, w którą autorka włożyła spory wysiłek. Powstała dzięki wielu rozmowom z ludźmi z branży mediów społecznościowych, poza tym poparta jest sporą ilością dokumentów pisanych, co potwierdza całkiem obszerny spis bibliograficzny na końcu tej lektury. „Instagram. Bez filtra” jest uporządkowaną publikacją, która w chronologiczny sposób przestawia dzieje serwisu. Zdradza jego tajniki, pokazuje ludzi stojących za aplikacją, starcia z innymi gigantami mediów społecznościowych. Cała historia przedstawiona jest w konwencji opowieści i uzupełniona cytatami.

Podsumowanie: „Instagram. Bez filtra”

„Instagram. Bez filtra” jest dość ciekawą pozycją, ale nie jest to typ wciągającej lektury. Duże nagromadzenie faktów, szczegółów i informacji, może wywoływać u czytelnika przesyt lub znużenie. Mimo wszystko, to książka, z której każdy wyciągnie jakieś wnioski. Wiele mówi nam o specyfice mediów społecznościowych, ale też współczesnym świecie i nas samych.

„Miesiąc w miesiąc z Instagrama korzysta co najmniej miliard z nas. Robimy zdjęcia i utrwalamy na filmach to, co jemy, nasze twarze, ulubioną scenerię, naszych bliskich i ukochanych, a potem wszystko udostępniamy w nadziei, że przekazujemy innym informacje o tym, jacy jesteśmy lub jacy chcielibyśmy być. Wchodzimy w interakcje z postami i sobą nawzajem, licząc na pogłębienie więzi, wzmocnienie sieci kontaktów lub naszej własnej marki. Tak toczy się obecnie życie”: czytamy w tej publikacji. Co to oznacza? Jak do tego doprowadziliśmy? Te pytania pozostawiam zainteresowanym lekturą.

Instagram. Bez filtra” S. Frier

mat. prasowe

Tytuł: „Instagram. Bez filtra” (No filter. The Inside Story of Instagram)
Autor: Sarah Frier
Tłumacz: Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria
Rok wydania: 2020

 

Więcej recenzji w Biblioteczce.

autor: Urocznica, zdjęcia: pixabay.com, mat. prasowe

Komentarze

  1. Darkowlemi

    Brzmi ciekawie, pozdrawiam

    • @dministrator

      To dość interesująca lektura. 🙂

      • Radosna – Książki jak narkotyk

        Bardzo dobra recenzja, ale mnie ta książka nie zaciekawiła.

        • @dministrator

          Jeśli lubisz takie klimaty: polecam. 🙂

  2. Aleksandra Załęska

    Z chęcią przeczytam tą książkę, z tego co piszesz to ciekawa lektura

    • @dministrator

      Jeśli interesują Cię mechanizmy rządzące branżą mediów społecznościowych, na pewno znajdziesz tam coś ciekawego. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Scroll Up