Słoneczna wyspa Jersey, nowe początki, miłość i tajemnice. Kto ma ochotę zaszyć się w jakimś pięknym miejscu? Może na perle archipelagu Wysp Normandzkich? Jersey słynie z przyjemnego klimatu. I właśnie tam dzieje się akcja „Zacznijmy od nowa w Sunflower Cliffs”.
Mówi się, że mieszkając na słonecznej wyspie Jersey, trudno jest się nie zakochać… Bea ma za sobą wyjątkowo trudny czas. Niedawno się rozwiodła i straciła ukochaną matkę chrzestną.
Były mąż próbuje odebrać jej dom, w którym dorastała. A to miejsce niezwykłe… Oaza pełna wspomnień, ciepła, bezpieczeństwa. Dom jest stary i wymaga tego, by włożyć w niego nieco wysiłku. Bea podejmuje się tego wyzwania.
Remontem budynku zajmuje się skryty i bardzo pociągający budowlaniec. Miedzy tą dwójką aż iskrzy. Los lubi jednak płatać figle. Żeby nie było zbyt prosto, pojawiają się zawirowania zawodowe. Dawna miłość Bei niespodziewanie zjawia się w jej pracy jako… nowy szef.
Czy kobieta zdoła uratować swój wymarzony dom? Czy otworzy serce na nowe uczucie, a może stara miłość nie rdzewieje? Emocji nie zabraknie…
Autorka Georgina Troy pisze podnoszące na duchu romantyczne powieści, a akcja jej książek rozgrywa się na wyspie Jersey, gdzie się urodziła i mieszkała przez większość życia. Tak też jest w tym wypadku.
Książka to romantyczny comfort book. Pozycja lekka, niewymagająca. Sprawdzi się na popołudniowy relaks, leniwy weekend lub urlop nad wodą. Nie jest to lektura obowiązkowa, ale kto ma ochotę na coś lżejszego, może zapisać sobie ten tytuł.
Oczywiście – sporym atutem powieści jest nadmorski klimat! Opisy słonecznej wyspy sprawiają, że chce się spakować walizki i wyruszyć w podróż… To lekka lektura, która może okazać się w sam raz na wakacyjny wyjazd.
Romans, dom na wyspie, sekrety. „Zacznijmy od nowa w Sunflower Cliffs” przypomina, że nawet po największej burzy wychodzi słońce. Romantyczna historia na słonecznej wyspie – tak czy nie?

Tytuł: „Zacznijmy od nowa w Sunflower Cliffs”
Autor: Georgina Troy
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2026
*egzemplarz zakupiony
autor: Urocznica, zdjęcia: Pexels, mat. pras. wyd.
Recenzja: „Miłość ma smak halloumi” Ginger Jones




Lubię comfort booki. A ta wydaje się idealna na lato! Usciski ♥️
Ja też czasem lubię sięgnąć po lekką i podnoszącą na duchu powieść. 🙂
Mmmm potrzeba mi takiej powieści, chyba się pokuszę 😀
Teraz jest idealny czas na takie książki. 🙂
Już sama wyspa Jersey przekonuje mnie 🙂
Doskonale rozumiem! To mnie właśnie skusiło… i dlatego sięgnęłam po ten tytuł. 🙂
Chętnie sięgnęłabym po coś lekkiego. Przyjemnego weekendu.🤨
Od czasu do czasu przyjemnie jest zanurzyć się w relaksującej lekturze. 🙂
Brzmi dobrze 🙂
Lubię czasami przeczytać tego typu romans
Ja też. 🙂
Ależ ta okładka jest przepiękna! Bardzo lubię tego typu romanse, więc chyba się skuszę. No i jeszcze ta okładka…
O tak, okładka przywołuje miłe letnie skojarzenia, marzenia i wspomnienia. 🙂
Brzmi fajnie, chętnie przeczytam na wakacjach 🙂
Na urlop takie książki są idealne. 🙂