Kontakt ze sztuką może być formą dbania o siebie. W niektórych krajach lekarze przepisują recepty na wizyty w muzeum! Obcowanie ze sztuką ma pozytywny wpływ na nasze samopoczucie, redukuje stres, pozwala lepiej zrozumieć swoje emocje. Wizyta w muzeum to także sposób na aktywność fizyczną i walkę ze społeczną izolacją. Kontakt z kulturą jest dla nas niezwykle cenny – i „recepty muzealne” o tym właśnie przypominają!
„Sztuka jest wieczną wiosną./ Sztuka jest ciepłym wiatrem,/ od którego śniegi topnieją”: pisał Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Rozmowa z aktorem”.

Pexels
Recepta na muzeum
W Kanadzie już od jakiegoś czasu lekarze mogą wypisywać recepty na wizyty w muzeum. Montreal Museum of Fine Arts współpracuje z systemem ochrony zdrowia, oferując darmowe wejściówki pacjentom cierpiącym na depresję, zaburzenia lękowe i choroby przewlekłe.
W Szwajcarii realizowany jest program, w ramach którego pacjenci z zaburzeniami psychicznymi mogą otrzymać receptę na wizyty w muzeach i ogrodach botanicznych. W ciągu kilku miesięcy projekt stał się hitem i spotkał się z pozytywnym odzewem wśród pacjentów i lekarzy. To nie wszystko!
W Belgii lekarze także połączyli siły z muzeami. Ułatwieniem dla pacjentów jest tam możliwość zabrania ze sobą innej osoby. Podwójna wejściówka. Chorzy mogą w ten sposób ofiarować komuś coś miłego.
We Francji również działają „recepty muzealne”. Temat jest także znany w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Ameryce. Muzeoterapia budzi coraz większe zainteresowanie na całym świecie, także w Polsce.
„Z definicji muzeum jest miejscem bezpiecznym – ma ochraniać zbiory. I my czujemy się tam bezpiecznie, bo przenosimy się do zupełnie innego świata, zostawiając za sobą cały cywilizacyjny zgiełk”: powiedział w rozmowie dla magazynu „Zwierciadło” prof. Robert Kotowski, prekursor muzeoterapii w Polsce.

Uzdrawiająca moc sztuki
Sztuka ma na nas pozytywny wpływ. Nie tylko działalność artystyczna, ale samo obcowanie z nią znacząco wpływa na nasze samopoczucie. Wiele badań wskazuje na ważną rolę sztuki w życiu zdrowych i chorych! Kontakt z kulturą ma na nas zbawienny wpływ.
Obcując ze sztuką można na chwilę zapomnieć o zmartwieniach, bólu, chorobach. Nawet sporadyczne uczestnictwo w wydarzeniach artystycznych (spektakle, wystawy, koncerty) przynosi nam szereg korzyści.
W to wszystko wpisuje się muzeoterapia. Cisza, estetyka, ruch, perspektywa. Kontakt ze sztuką działa na nas na kilku poziomach. Wycisza. Zmusza do skupienia uwagi. Pobudza emocje i refleksje.
Muzea i galerie można traktować nie tylko jako miejsca prezentowania sztuki, ale też przestrzenie wspierające relaks, dobrostan. Zachęcają do zwolnienia, zatrzymania się. Uważność, doświadczanie piękna, kontemplacja, uwolnienie emocji i wspomnień, spacer – warto zwrócić na to wszystko uwagę.
Kontakt ze sztuką muzealną to sposób na wyjście z domu, aktywizację, refleksję, a z obcowania z kulturą możemy czerpać energię, inspirację, satysfakcję. „Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz, a także, jeżeli to możliwe, powiedzieć parę rozsądnych słów”: twierdził Johann Wolfgang von Goethe. Warto wziąć sobie jego słowa do serca.

Pexels
Kultura na zdrowie
Do muzeum po zdrowie! Oto nowy wymiar self-care. Co powiecie na „receptę muzealną”? To zaproszenie do zadbania o siebie w mniej oczywisty sposób.
Warto włączyć do własnych zdrowych praktyk regularne wizyty w muzeach lub galeriach sztuki. Chodzi m.in. o poprawę samopoczucia, redukcję stresu oraz aktywizację społeczną. „Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia”: powiedział Jean Paul Sartre.
Projekty z „receptami muzealnymi” pokazują, jak bardzo potrzebujemy sztuki i kultury w naszym życiu. „Sztuka przynosi nam dowód, że istnieje coś innego niż nicość”: twierdził Marcel Proust. Inicjatywy muzealno-medyczne bazują na badaniach, które potwierdzają pozytywny wpływ sztuki na zdrowie psychiczne i fizyczne.
Ośrodki kultury warto odwiedzać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że darmowe wizyty w takich miejscach to forma terapii wspomagającej. Muzeum nie zastąpi psychoterapii czy leczenia farmakologicznego. Może jednak być cennym wsparciem dla zdrowia.
Takie projekty to nie tylko sposób na to, by pomóc osobom chorym, ale także wesprzeć słabnący sektor kultury. Kryzys w tej przestrzeni jest niezwykle smutnym wizerunkiem naszych czasów. Recepty na muzeum wspierają także promocję dziedzictwa kulturowego.
Jedno jest pewne – warto znaleźć miejsce na sztukę i kulturę we własnym życiu. „W jakiejś dyskretnej formie sztuka świat poprawia, bo jest jednak dodawaniem jakiegoś dobra w świecie”: powiedział Jarosław Modzelewski.
Podobno godzina w galerii sztuki obniża poziom kortyzolu porównywalnie do spaceru w parku. Wizyta w muzeum to sposób na wyjście z domu, ruch, oczyszczenie umysłu. Wystarczy wolna chwilka i odrobina ciekawości.
Nie potrzebujemy nawet recepty na obcowanie ze sztuką. Zamiast kolejnego wieczoru z serialem czy telefonem, można wybrać się do muzeum lub galerii! Co Wy na to? Kiedy ostatni raz byliście w takim miejscu? PS Większość głównych muzeów w Polsce oferuje darmowe dni wstępu, zazwyczaj raz w tygodniu.
autor: Urocznica, źródła: glamour.pl, well.pl, dw.com, architecturaldigest.pl, zwierciadlo.pl, zdjęcia: Pexels
Recenzja filmu: „Wystawa” (2022)




Brzmi bardzo ciekawie 👍
Też tak uważam, to świetny projekt. 🙂
Nie potrzebuję żadnej recepty, sama łażę.
Jedynie przytłoczyło mnie bardzo Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, więc byłam tam tylko raz i więcej nie pójdę. Marzy mi się Ermitaż, ale na razie tam nie polecę z powodów wiadomych.
Dobrze, że są takie recepty. Dobrej niedzieli.
Świetnie. 🙂 Też lubię odwiedzać różne muzea. Niektóre miejsca zostają w nas na długo i niezwykle poruszają… Dziękuję za cenny komentarz! Właśnie w temacie „recept muzealnych” i miejsc o trudnej tematyce, to czytałam niedawno ciekawą rozmowę. Mówiono tam, że wizyta w takim muzeum również może mieć wymiar terapeutyczny. Robiono badania na odwiedzających i sprawdzano, jak wpłynęło na nich muzealne zetknięcie się z najbardziej dramatycznymi doświadczeniami ludzkimi. Początkowo po wizycie w takim miejscu ludzie byli przygnębieni i smutni, ale z czasem ich nastrój się poprawiał. Zyskiwali inną perspektywę, bardziej doceniali to, co mają i zauważali, że ich sytuacja nie jest tak zła, jak dotychczas im się wydawało…
Właśnie planuję wizytę w muzeum 🙂
Wspaniale! Jakie muzeum planujesz odwiedzić? 🙂
Witaj początkiem postu
Bardzo ciekawe rozwiązanie. Dlaczego lekarz mi tego nie przepisał w czwartek?
Pozdrawiam coraz dłuższym dniem
szimena.blogspot.com
Prawda?! To świetna inicjatywa. Może warto lekarzowi opowiedzieć o tym projekcie? 🙂
Bardzo lubię odwiedzać muzea. świetnie, że powstają takie projekty.
Ja tak samo i też tak myślę. 🙂
Witaj!
No proszę i ponowne dowiedziałam się od Ciebie coś o czym nie miałam pojęcia. Świetny pomysł z tymi wyjściami do muzeum, aby obniżyć m.in poziom kortyzolu… ja jak też mam go na wysokim poziomie. A w muzeum byłam pół roku temu.
Serdecznie pozdrawiam 🙂
To zachęcam, by się zainspirować i zaplanować kolejną wizytę w muzeum! 🙂
Moja dyrektora z liceum gdy nas zabierała do teatru czy muzeum mówiła : a dziś idziemy się od chamić .
I coś w tym jest że takie miejsca tak działają .
Super muzeum
Zdecydowanie coś w tym jest! 🙂
Chciałabym, aby i u nas wypisywane były takie recepty na sztukę i wizytę w muzeum. To prawda sztuka jest wyjątkowa , potrafi leczyć, uwrażliwia. Pozwala się zatrzymać, coś wewnętrznie przeżyć . Dziękuję za ten piękny post.
Też myślę, że temat mógłby być u nas szerzej omawiany i promowany. 🙂 Dziękuję za cenny komentarz.
Bardzo podoba mi się ten pomysł 🙂 ostatni raz byłam w grudniu w Muzeum Narodowym w Warszawie 🙂
Świetne są takie pomysłowe projekty. 🙂 Super, a gdzie planujesz kolejną wizytę?