Recenzja: „Znachodź” Alan Garner

Recenzja: „Znachodź” Alan Garner

Książka nominowana w 2022 r. do Nagrody Bookera. Historia zanurzona w brytyjskim folklorze. Baśniowa przypowieść. Pozycja wpisująca się w tradycję zagadek filozoficznych. „Znachodź” to nietuzinkowy tytuł. Jedna z ciekawszych nowości na polskim rynku wydawniczym! Serdecznie zapraszam na recenzję. Dlaczego warto sięgnąć po tę opowieść?

 

„Znachodź” (oryg. Treacle Walker) to książka oryginalna, ciekawa, zapadająca w pamięć. Warto ją przeczytać. „Istny cud. Oto prawdziwa magia”: napisała o tej historii Erica Wagner z „New Statesman”.

Oryginalny autor

Autor książki, Alan Garner, to twórca o barwnym życiorysie, osobowości oraz piórze. Wybitny pisarz i laureat wielu nagród. Człowiek odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. Kojarzony z nurtem fantasy oraz literaturą piękną. W swoim pisarstwie wykorzystuje często dzieje i folklor rodzinnego hrabstwa Cheshire. Uznawany jest za „najważniejszego brytyjskiego pisarza fantasy od czasów Tolkiena”.

Jak podkreślają krytycy – pisze książki, które mogą być ciekawe zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Pozytywnie o jego twórczości wypowiadają się inni popularni pisarze, m.in. Philip Pullman, Margaret Atwood i Neil Gaiman. Co więcej, wiele książek Garnera doczekało się adaptacji na potrzeby telewizji, radia oraz teatru. U nas pisarz jest mało znany, ale warto sięgnąć po jego twórczość!

„Znachodź” to „godne podziwu dokonanie, w pewien sposób obejmujące… dorobek całego, długiego życia” autora, jak napisała Carolyne Larrington dla magazynu „TLS”. Książka jest zanurzona w brytyjskim folklorze i angielskiej tradycji literackiej oraz baśniowej. Można w niej znaleźć także wątki autobiograficzne. Co jeszcze wyróżnia tę historię?

Chłopiec i włóczęga

„Znachodź”, w wielkim skrócie, to opowieść o chorującym chłopcu i filozofującym włóczędze. Jednak nie tylko! Bohaterem książki jest chłopiec, Joe Coppock. Jego dom pewnego dnia odwiedza przedziwny wędrowiec. Przedstawia się jako Znachodź. Wzorem dawnych wędrownych szmatników, mówiący zagadkami przybysz, proponuje Joemu wymianę starych ubrań i kości na maść o nazwie „przyjaciel każdego biedaka”. To specyfik, który przypadkowo zaaplikowany na oczy, daje chłopcu zdolność widzenia podwójnej natury świata: codziennej i mitycznej.

Joe i Znachodź nawiązują relację. To prowadzi do szeregu dziwnych wydarzeń. Jak się skończy ta opowieść? Każdy inaczej ją zinterpretuje. Najważniejsze to, za autorem, przyjąć punkt widzenia dziecka. Odkrywcy, osoby wciąż ciekawej świata i otwartej na różne możliwości. Do tego zachęca ta książka!

Baśniowa przypowieść

„Znachodź” igra z różnymi gatunkami literackimi, bawi się formą, puszcza oko do czytelnika. Książka Garnera to zawiła, oniryczna baśń i eksperyment wydawniczy. Historia świeża, pomysłowa. Mieszają się w niej świat rzeczywisty i nierzeczywisty. Sporo tu magii oraz tajemnicy. Odbiorca znajdzie tu wiele folkloru, zabawy, humoru, ale też ważnych tematów. Książka jest pełna niespodzianek. To zderzenie dziecięcości i dojrzałości.

Książkę czyta się z zainteresowaniem. Opowieść porusza wiele wątków. Mamy tu temat dobra i zła, przyjaźni, samotności, inności, dojrzewania, rzeczywistości oraz czasu. To też refleksja nad folklorem, językiem i literaturą. Proza wymagająca, inteligentna. Niejednoznaczna. Książka wymyka się prostym interpretacjom. Porusza, prowokuje do myślenia. Pobudza wyobraźnię. To lektura wielowymiarowa, która przełamuje różne schematy.

Książka może trafić do czytelników w różnych wieku. Na pewno spodoba się miłośnikom literatury angielskiej. Powieść mocno osadzona jest w kulturze, krajobrazie, historii, tradycji i folklorze Wielkiej Brytanii. Warto dodać, że na polski rynek książka trafiła dzięki wydawnictwu GlowBook. Została przetłumaczona przez Katarzynę Byłów i zawiera ilustracje wykonane przez Zuzę Wollny. Dacie się skusić na to literackie wyzwanie?

Recenzja: „Znachodź” Alan Garner

Tytuł: „Znachodź”

Autor: Alan Garner

Tłumacz: Katarzyna Byłów

Wydawnictwo: GlowBook

Rok wydania: 2023

*artykuł sponsorowany, autor: Urocznica, zdjęcia: mat. prasowe, Pexels


Recenzja: „Z nieba spadły trzy jabłka” Narine Abgarjan


 

Komentarze

  1. Kasia Futka

    Intrygująca i nietuzinkowa pozycja. Zaciekawiłaś mnie tą książką :))
    Serdecznie pozdrawiam 🤗

    • @dministrator

      Bardzo oryginalna! 🙂

  2. Wioleta Sadowska

    Niebawem i ja będę pisała o tej książe. Warto do niej zajrzeć.

    • @dministrator

      O tak, to ciekawa książka. 🙂

  3. Czytelnik

    Ten pisarz jest zaraz za Tolkienem w Wielkiej Brytanii. Pozycja trafia na listę do przeczytania.

    • @dministrator

      Super!

  4. Izabela S

    Ciekawa jestem tej książki 🙂

    • @dministrator

      Zachęcam do lektury. 🙂

  5. Pani Ogrodowa

    Zapisuję tytuł. Zaintrygował mnie Twój opis.

    • @dministrator

      Świetnie! 🙂

  6. Monika

    Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Zapowiada się ciekawa lektura 🙂

    • @dministrator

      Zachęcam do lektury, to ciekawa książka.

  7. Kasia Dudziak

    Zapowiada się super. Kocham tego typu książki. Autora kojarzę ale nigdzie nie spotkałam się z jego książkami. Myślę że na pewno mnie urzeknie.

    • @dministrator

      Warto sprawdzić. 😉

  8. Jardian

    Tak, ja dam się skusić, bardzo lubię – jak już wspomniałem kiedyś -tego typu literaturę .

    • @dministrator

      O, świetnie. Udanej lektury. 🙂

  9. jotka

    Brzmi bardzo ciekawie i wydaje się idealna do czytania z dzieckiem, nawet na głos!

    • @dministrator

      Na pewno to wyzwanie czytelnicze, które może być też dobrą zabawą. 🙂

  10. Venus

    Ciekawe książka

    • @dministrator

      Zachęcam do lektury. 🙂

  11. sobiepop.blogspot.com

    Sprawdzę, czy książka jest dostępna w bibliotece w moim mieście 🙂

    • @dministrator

      🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>