Noc z 30 kwietnia na 1 maja od wieków uważana jest za czas magiczny. Choć kojarzy się głównie z sabatami czarownic, jej tradycja jest znacznie bogatsza. To święto wiosny i ognia. Czas ostatecznego pożegnania zimy i radosnego powitania lata. Łączy w sobie elementy pogańskie, chrześcijańskie, ludyczne. Dziś to przede wszystkim czas zabaw, festynów oraz wspólnego świętowania nadejścia ciepłych dni, ale Noc Walpurgi ma też swoją tajemniczą, mroczną i niezwykłą stronę.
Wśród tradycji związanych z tym okresem znajdziemy rozpalanie ognisk (odstraszających zło), palenie kukieł czarownic, festiwale wiedźm, tańce oraz ochronne rytuały. Skąd wzięły się te zwyczaje? Korzenie święta są fascynujące i wielowarstwowe.

Pexels
Spis treści:
Magiczna noc, hołd dla wiosny, sabat czarownic
Noc Walpurgi to złożony temat, budzący wiele pytań, domysłów i nieścisłości. Uważa się, że początkowo jej obchody były hołdem składanym wiośnie. Świętowano zbliżające się nadejście lata, a z nim czas zbiorów i obfitości. W czasach pogańskich noc z 30 kwietnia na 1 maja była naprawdę ważna. Związana ze świętem ognia.
Moment ten stanowił uroczyste przywitanie słońca i okresu letniego, pożegnanie zimy. Wierzono też, że to okres, kiedy granice między światem żywych i umarłych zacierają się. Według dawnych Germanów była to noc zmarłych lub złych duchów.
Wśród ludów Europy magiczna noc zyskała różne nazwy. Przełom kwietnia i maja to od wieków czas niezwykły. Uważa się, że początki Nocy Walpurgi sięgają pogańskich świąt, które celebrowały wiosnę, ale to bardziej złożona kwestia.
W Europie najczęściej ten czas kojarzony jest z sabatem czarownic na górze Brocken (najwyższy szczyt gór Harz w środkowych Niemczech).

Widmo Brockenu (cień obserwatora) wraz z glorią (tęczowy pierścień), Wikipedia
Brocken, wiedźmy, widma i literatura
Góra Brocken jest niezwykła z wielu względów. Bardzo stara, klimatyczna, z unikalną fauną i florą. 1142 metry n.p.m. Mówi się, że to najbardziej nawiedzona góra Niemiec. Wiecznie zamglona, tajemnicza, przerażająca. To tam można zobaczyć swoje widmo! Serio. Od tego szczytu pochodzi nazwa wyjątkowego zjawiska.
Widmo Brockenu. Czy to diabelskie widziadło? Nie. To zjawisko optyczne polegające na obserwacji własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej. Mamy z nim do czynienia najczęściej w wyższych górach. W warunkach, gdy obserwator znajduje się na linii pomiędzy słońcem a mgłą. Cień osoby stojącej na górze powiększa się, będąc nierzadko otoczonym barwnymi kręgami (gloria).
Wśród ludzi gór istnieje wiele mrożących krew w żyłach przesądów związanych z tym zjawiskiem. Magia czy nauka? Widmo Brockenu znane jest też jako mamidło górskie. Jedno jest pewne. To coś wyjątkowego.
Przed wiekami, za sprawą swojej niezwykłości, niemiecka góra zaczęła być uważana za miejsce nawiedzane przez złe moce. Pojawiły się różne opowieści i legendy o sabatach wiedźm, związanych z Nocą Walpurgi.
Wierzono, że na przełomie kwietnia i maja właśnie tam zbierają się czarownice. Bawią, ucztują, oddają rozpuście i tańczą ze złymi duchami. Wierzono, że w tym czasie zasłona między światem duchów i ludzi jest najcieńsza. A górę nazywano też Hexenberg, czyli góra czarownic.
Potem lokalne opowieści stały się motywem wielu znanych utworów literackich. Noc Walpurgi przeniknęła do świata słowa pisanego. Trafiła nawet później do kanonu lektur szkolnych.
Motyw tego święta wykorzystał w „Fauście” Johann Wolfgang von Goethe. Noc Walpurgii pojawia się też w „Mistrzu i Małgorzacie” Michaiła Bułhakowa (wiosenny bal). Po temat sięgnęli też m.in. Thomas Mann i H.P. Lovecraft. Motyw pojawił się również w malarstwie i muzyce. Tak budowała się legenda nocy wiedźm.
To fascynująca tematyka. Nic dziwnego, że sięgnęli po nią ludzie sztuki. A skoro na Noc Walpurgi nakładają się zwyczaje pogańskie, ludowe, chrześcijańskie, to tym bardziej kusi, by zagłębić się bardziej w ten temat. Warto spojrzeć na wiosenną magiczną noc w szerszym kontekście kulturowym.

Fritz Roeber, Walpurgisnacht, Wikipedia
Czary, cuda świętej, legendy
Noc Walpurgi to coś więcej niż największy sabat czarownic w roku. Co jeszcze kryje w sobie słynny zlot wiedźm? Czary, czarownice i sabaty od zawsze rozpalały wyobraźnię ludzi. Dziś to pretekst do zabawy, przyciągnięcia turystów. Warto jednak wiedzieć o tym magicznym czasie nieco więcej.
Noc Walpurgi kumuluje w sobie elementy pogańskie i chrześcijańskie. To święto dziwne – już w nazwie! Walpurga, Walpurgis, Walpurgisnacht. Związana jest z tą datą ciekawa kobieta.
Nazwa pochodzi od świętej Walburgi – mniszki i misjonarki. Urodziła się w Anglii w 710 roku. Była córką księcia. Wyruszyła ona z Anglii do Niemiec, aby pomóc swojemu wujowi świętemu Bonifacemu, „apostołowi Niemców”, w nawracaniu pogan na chrześcijaństwo.
Podania i legendy mówią o licznych cudach, jakich dokonała. Podobno była pogromczynią czarów. Legenda głosi, że pewnej nocy została przeniesiona „przez diabelskie moce” na główny sabat w Niemczech, na szczycie Brocken. Tam nie uległa złym siłom, tylko nawracała czarownice. Zmarła w 778 roku.
Dawniej wierzono, że by uchronić się od złego, wystarczy wezwać jej imię. Dzień jej wspomnienia wypada 1 maja.
Co więcej, święto Walburgi niektórzy wiążą m.in. z celtyckim świętem Beltane. Dawniej w tym czasie w Europie w wielu miejscach palono ogniska w celu powitania wiosny. Odbywały się ważne święta pogańskie. Po kanonizowaniu świętej Walpurgi w noc z 30 kwietnia na 1 maja ten czas obwołano jej świętem. Data nie była przypadkowa!
Dawne zwyczaje jednak w pełni nie zanikły. Jak widać – z Nocą Walpurgi związanych jest bardzo wiele tradycji, a do tego: moc przekazów i legend. Co jest prawdą, co fikcją? To też zagadka. Noc Walpurgi budzi mnóstwo pytań.

Obchody Beltane w Edynburgu (2012), Wikipedia
Ogniska, zabawy, tańce i czarodziejski klimat
W tym wszystkim jest jakaś tajemnica, magia, być może dlatego ten temat fascynuje tak wielu. Noc Walpurgi po dziś dzień budzi żywe zainteresowanie. W tym czasie w Europie organizowane są różne imprezy – mniej lub bardziej nawiązujące do dawnych tradycji.
Rodzaje obrzędów i wierzeń związanych z magiczną nocą zależały od miejsca, w którym obchodzono święto. Dziś to wciąż element europejskiego folkloru.
W Niemczech Noc Walpurgi, Walpurgisnacht, kojarzy się z czarownicami, które według legend zbierały się na Hexenplatz (plac czarownic), by wyruszać stamtąd na miotłach na szczyt wspomnianej wcześniej góry – Brocken. Tradycja nakazywała rozpalanie wielkich ognisk, zwłaszcza na wierzchołkach wzniesień, by odstraszać czarownice i duchy. Dziś to temat wykorzystywany do różnych zabaw majowych.
Podobne zwyczaje miały miejsce w wielu miejscach Europy. A legendy o górze Brocken, sabatach i wiedźmach dla nas też brzmią znajomo. W Polsce słynnym miejscem czarownic jest Łysa Góra. U nas Noc Walpurgi nie jest tak popularna jak w innych krajach, ale też organizowane są różne tematyczne wydarzenia.
W europejskich tradycjach tej nocy odpowiadają rozmaite nazwy, niemniej u wszystkich narodów od wieków święto to ma podobny sens. Oznacza zwycięstwo wiosny i życia. Ta tradycja zawsze miała na celu pożegnanie zimy, ciemności, a przywitanie lata oraz słońca. Z Nocą Walpurgi były związane rozmaite zwyczaje, z których niektóre przetrwały do dziś. Przez wieki święto ewoluowało, zmieniało się. Obrosło w legendy, mity, przekazy. Pomieszanie z poplątaniem? Coś w tym jest.
Dawniej próbowano odganiać złe moce hałasem, rozpalaniem ognisk, ziołami. Organizowane były procesje. Zawsze ważna była też ludyczna odsłona święta. Organizowano zabawy, tańce.
W Szwecji i Finlandii Noc Walpurgi to Valborg. Święto wiosny. Noc Walpurgii to tam czas śpiewów, ognisk, spotkań na świeżym powietrzu. Dawniej wierzono, że z 30 kwietnia na 1 maja następuje przełom. Świat znów rodzi się do życia. Czczono więc ogień, płodność, dobrobyt. I tak jest od wieków.
Dziś w Skandynawii to święto kojarzy się ze zbliżającymi się wakacjami, w Niemczech z nocną zabawą i przebierankami za czarownice. W wielu europejskich miejscowościach obchody magicznej nocy organizowane są specjalnie dla turystów.
W Czechach to także ważny zwyczaj. Święto ma również swoją mroczną stronę, związaną z polowaniami na czarownice. Tam nazywa się Pálení čarodějnic. Noc palenia czarownic. Na szczęście dziś to tylko kolorowa, radosna zabawa. Czesi rozpalają wielkie ogniska, na których palone są kukły czarownic, co symbolizuje wypędzenie zła i ochronę przed siłami demonicznymi.
Noc Walpurgi to temat na niejeden artykuł. Wiosenne święto czarownic przeplata różne wątki i tradycje. Jak widać, majówka ma też swoją magiczną stronę. Wszędzie łączy ją jedno: radość z triumfu światła nad ciemnością i życia nad zimowym uśpieniem.
Dawne tradycje przedmajowe to temat rzeka. Na koniec – polska ciekawostka. „Czarodzielnica” to rzekomo nasza, słowiańska nazwa święta. Temat ten podjęła w swojej muzyce grupa Żywiołak. To zespół łączący folk i cięższe brzmienie.
„Czarodzielnica – majowe święto./ Czarodzielnica – majowa noc./ Noc zwiewnych marów./ Noc ciepłych czarów./ Czarodzielnica – majowa noc.// Czarodzielnica – majowe święto./ Czarodzielnica – magiczny stan./ Wychodzą z nory magiczne stwory./ Idą przez bory, idą w tan”: zaśpiewał zespół Żywiołak w utworze „Czarodzielnica”.
Świętujecie Noc Walpurgi?
autor: Urocznica, źródła: m.in. wikipedia.org, ciekawostkihistoryczne.pl, pressto.amu.edu.pl, tekstowo.pl, zdjęcia: Pexels




Bardzo ciekawie opisana ta noc. Udanej majówki 😁
To fascynujący temat.
Bardzo ciekawe święto 🙂
loveonthebrainbykinga.wordpress.com
Też tak myślę.
Niezwykły czas w roku 🙂
Zdecydowanie.
Kiedyś zgłębiałem ten temat. Pozdrawiam, posty mi wyświetla z opóźnieniem. A od 22 czerwca z kolei noce będą się wydłużać :-)) .
Dzięki za komentarz. 🙂