Recenzja: „Obsesja piękna…”, Renee Engeln

Recenzja: „Obsesja piękna…”, Renee Engeln

W tej książce wielokrotnie nagradzana profesor psychologii pokazuje, jak obsesja na punkcie wyglądu i aparycji stała się epidemią, która przeszkadza kobietom podejmować życiowe decyzje, a także poprowadzić szczęśliwe i wartościowe życie. Publikacja Renee Engeln to lektura mądra oraz ważna. „Obsesja piękna…” wiele mówi o współczesnym świecie, płci pięknej, mediach czy kulturze ideału.

Książka to motywująca publikacja zachęcająca do rozwoju osobistego. „Obsesja piękna…”,  walczy ze szkodliwymi stereotypami. Przypomina, że wygląd to nie wszystko!

Jesteś brzydka i gruba

„Jesteś brzydka i gruba” to wciąż dla płci pięknej jedna z największych obelg. Żyjemy w świecie, w którym wmawia się kobietom, że ich największą wartością jest piękny wygląd. Wizerunek ten kreowany jest przez koncerny kosmetyczne, kliniki urody, puszczany jest w świat dzięki reklamom, programom rozrywkowym, kolorowym magazynom oraz mediom społecznościowym. Nic dziwnego, że tak wiele kobiet cierpi z powodu obsesji piękna. Czujemy, że musimy dopasować się do współczesnego świata, a to nie jest łatwe zadanie.

Renee Engeln buntuje się przeciwko obsesji piękna. W swojej książce udowadnia, że nawet niewielkie zmiany w dotychczasowym sposobie myślenia i mówienia o sobie oraz innych kobietach mogą znacząco wpłynąć na jakość naszego życia oraz postrzeganie siebie. Autorka przedstawia w publikacji rozwiązania, które mogą pomóc nakierować kobiety w każdym wieku na ścieżkę pozytywnej samooceny.

Piękno nie oznacza szczęścia

Autorka zaznacza np. że nie ma naukowych dowodów na to, że szczęście wymaga aparycji modelki. Jest wiele innych ważnych czynników, które decydują o naszym zadowoleniu, np. związki, poczucie sensu, ciekawa praca. Zewnętrzne piękno to nie panaceum. Nie jest aż tak istotne, jak nam się wydaje.

Podkreśla, że „nieustanne monitorowanie urody ma różnorakie koszty – a jego cena jest zbyt wysoka”. Pisze m.in. o uzależnieniu od medycy estetycznej, diet czy ćwiczeń. Przypomina o tym, że wciąż wiele kobiet za piękno jest w stanie zapłacić każdą cenę. Mimo to, często wcale nie są później szczęśliwsze, a raczej – chore, smutne, zagubione.

Autorka swoją publikacją chce przemówić do czytelnika (a raczej czytelniczki), opowiadając różne historie kobiet i odwołując się do mnóstwa tematycznych przykładów. Pisze m.in. o asertywności seksualnej, zaburzeniach odżywiania, depresji i lękach, ciągłym niezadowoleniu z siebie, poczuciu winy i wstydu… Wspomina o  negatywnej roli mediów mainstremowych oraz społecznościowych w kształtowaniu kultu piękna oraz ciała. Renee Engeln stara się pokazać, że potrzeba zmiany, która zniechęci kobiety do obsesyjnego wpatrywania się we własne odbicie, a otworzy je na świat.

Odwróć się od lustra

„Odwróć się od lustra i staw czoła światu”: mówi autorka książki. „Obsesja piękna…”  podpowiada, jak porzucić krzywdzące schematy myślenia, zmienić sposób postrzegania swojego ciała, odwrócić się od lustra i zamiast się w nim przeglądać – zacząć działać. To obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet, które chcą uwolnić się od narzucanych przez społeczeństwo stereotypów.

Autorka zachęca: idź naprzód. Nie bądź niewolnicą swojego wyglądu. Zdobywaj świat, zamiast ciągle spoglądać w lustro. „Obsesja piękna…” to uniwersalna, aktualna lektura, pokazująca jak patologiczną formę przyjął w obecnych czasach kult ciała. Warto ją przeczytać, polecić przyjaciółce, siostrze, mamie, babci, córce czy innej bliskiej osobie. W tej książce Renee Engeln toczy walkę o rząd kobiecych dusz. Prosi, by panie zadając sobie pytanie „umysł czy ciało?”, wybrały to pierwsze. Kobiece piękno to przecież nie tylko wygląd, młodość i uroda.

Szczerze polecam tę książkę, bo w wielu aspektach apel Renee Engeln jest mi bliski.

Beauty Sick: How the Cultural Obsession with Appearance Hurts Girls and Women)

Tytuł: „Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety”
(Beauty Sick: How the Cultural Obsession with Appearance Hurts Girls and Women)
Autor: Renee Engeln
Tłumacz: Maja Komorowska
Wydawnictwo: WAB
Rok wydania: 2021 (1 pol. wyd. 2018)

 

Dziękuję za egzemplarz recenzencki: wydawnictwo WAB.

 

autor: Urocznica, zdjęcia: mat. prasowe, Pixabay


Recenzja: „Gdybym miała twoją twarz” F. Cha


 

Komentarze

  1. Jardian

    Publikacja na czasie Urocznico. Problem dotyka nie tylko kobiety, ale i mężczyzn. Ostatnio usłyszałem od kogoś , że schudłem i wyglądam jak “szczur”. No cóż – mieszkam na czwartym piętrze bez windy, prawie codziennie wnoszę wiele kilogramów na górę . Kiedy jest ciepło, biegam , ale zależy od nastroju. Kanony piękna się zmieniają – na szczęście. Pozdrawiam serdecznie, dwie godziny na cmentarzu, i studiowanie potem wielu ciekawych rzeczy 🙂

    • @dministrator

      “Kanony piękna się zmieniają”: tak, ale bardzo powoli. Zresztą problemem wciąż jest wybujały kult piękna, ciała oraz bycia idealnym zewnętrznie. A to przecież nie jest to najważniejsze… Polecam tę książkę.

  2. Karolajna (czytam-wszystko)

    Ciekawa propozycja czytelnicza, nie czytałam chyba jeszcze podobnej książki, dlatego też chętnie po nią sięgnę. 😉

    • @dministrator

      Koniecznie.

  3. femina domi

    Z wiekiem pewne rzeczy się zmieniają, w tym np. moje postrzeganie siebie. Nie przejmuję się już tak swoim wyglądem i żyje mi się lepiej 🙂

    • @dministrator

      🙂

    • @dministrator

      Zdecydowanie.

  4. Sylwia testuje i radzi

    Przyznam, że bardzo rzadko sięgam po poradniki.

    • @dministrator

      Ja też, ale to ciekawa, mądra i ważna książka. 🙂

  5. Gąska

    Nie jest to tematyka, po którą bym sama sięgnęła, ale czasami daję się skusić na coś nowego 🙂

    • @dministrator

      Warto. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Scroll Up