Ukraina w romantyzmie polskim, czyli step, kozak i wolność

Ukraina w romantyzmie polskim, czyli step, kozak i wolność

Literatura pomaga człowiekowi przetrwać trudne chwile. Daje nadzieję, skłania do refleksji. Poza tym – integruje i buduje mosty. Literatura jest nam potrzebna w dzisiejszych czasach niepokoju. Dawniej też bywała opoką w trudnych momentach. Wciąż może inspirować, jak również być podstawą do przyjrzenia się cechom, które łączą nas ze wschodnimi sąsiadami. Czy znacie takie określenie jak „szkoła ukraińska polskiego romantyzmu”? Lub: „ukraińska szkoła poetów”? Co wiecie o dumkach? Czy wiecie dlaczego polscy romantycy fascynowali się „zieloną Ukrainą”? Jeśli nurtuje Was choć jedno z tych pytań – zapraszam do lektury tekstu „Ukraina w romantyzmie polskim…”.

Losy Polski i Ukrainy przeplatają się od wieków. Literatura pełni istotną rolę w tej relacji. To ona wpłynęła w ogromnej mierze na dialog polsko-ukraiński. Rodzimi romantycy fascynowali się tym, co wschodnie. Motywy ukraińskie w ich literaturze miały wielkie znaczenie dla kształtowania się naszej świadomości narodowej i kulturowej. Pozwalały odnaleźć się w słowiańskiej wspólnocie. Jeśli bliska jest Wam integracja przez literaturę – zobaczcie jak prezentuje się Ukraina w romantyzmie polskim.

Szkoła ukraińska polskiego romantyzmu (Ukraińska szkoła poetów)

Pixabay

„W świetle księżyca, co wyjrzy czasami,/ Mignął ktoś bielą i zagasł tam w krzaku:/ I śpiew dziewiczy przeleciał z wiatrami./ Ten śpiew znajomy budzi dreszcz w Kozaku”. S. Goszczyński, „Zamek kaniowski”

Polska i Ukraina: dialog kulturowo-literacki

Kulturowy i literacki obraz Ukrainy w naszych współczesnych oczach został ukształtowany w dużej mierze w okresie romantyzmu. Niemały wpływ miała na to ówczesna moda na regionalizm, czyli opiewanie terenów małych ojczyzn. W literackiej geografii XIX wieku Podole, Wołyń i Ukraina pełniły bardzo ważne miejsce.

Wiele mówiono wtedy też o współegzystencji różnych regionów. Ukraina dla pisarzy polskiego romantyzmy była literackim miejscem, w którym nasi twórcy spotykali się ze swoimi słowiańskimi sąsiadami po piórze, pochodzącymi ze wschodnich rubieży. Opiewaliśmy tych samych bohaterów oraz wydarzenia, choć każdy na swój sposób. Mimo różnic, zauważano też wiele punktów wspólnych. Romantyzm polski wytworzył własny sposób widzenia i interpretacji świata, kraj naszych sąsiadów odgrywał w tym swoją rolę.

„Boże! kto ciebie nie czuł w Ukrainy/ Błękitnych polach, gdzie tak smutno duszy […]”. Juliusz Słowacki, „Beniowski”

obrazy: „Wernyhora”, Jan Matejko i „Kozak w stepie”, Alfons Dunin-Borkowski, Wikipedia

obrazy: „Wernyhora”, Jan Matejko i „Kozak w stepie”, Alfons Dunin-Borkowski, Wikipedia

Szkoła ukraińska polskiego romantyzmu (Ukraińska szkoła poetów)

Ukraina była dla pisarzy polskich miejscem malowniczym i dawała im ogrom inspiracji. Była romantyczna, poetyczna, zielona… Mimo, że rodzimi literaci pisali o niej już wcześniej, to w romantyzmie stała się dla polskich ludzi pióra – wielkim odkryciem. W XIX wieku powstała bowiem szkoła ukraińska polskiego romantyzmu. Należeli do niej poeci i prozaicy pochodzący z południowo-wschodnich kresów ówczesnej Polski.

Literaci „szkoły ukraińskiej” podejmowali w swojej twórczości tematykę związaną z przyrodą, folklorem i dziejami Ukrainy. Ukształtowali mit tego kraju. Do tej grupy należeli m.in.: Antoni Malczewski, Seweryn Goszczyński, Józef Bohdan Zalewski, Aleksander Groza oraz Michał Grabowski. Przyjacielem ich był Wacław Seweryn Rzewuski, pamiętnikarz, poeta, podróżnik. Z grupą wiązano niekiedy także Tomasza Padurę, polsko-ukraińskiego poetę oraz kompozytora.

Niektórzy badacze zaliczają do tej szkoły także twórczość Juliusza Słowackiego i uważają go za jej najwybitniejszego przedstawiciela. Wykorzystywał on motywy ukraińskie w swoich utworach. Widoczne są np. w tekstach „Sen srebrny Salomei”, „Duma ukraińska”, „Beniowski”. Wołyń był „krajem lat dziecinnych” Słowackiego. Pisarz zresztą przez całe życie zachował serdeczny związek ze swoją małą ojczyzną. Pisał o toni Dniepru, stepie, łączył orientalizm i kozactwo. Przedstawiał też Ukrainę pełną sprzeczności. Ucieleśnieniem jej była postać Wernyhory, kozackiego poety-wieszcza, czarownika-doradcy. Bohater ten był też u Słowackiego bohaterem nam przyjaznym, symbolem ukraińsko-polskiego zbratania.

Nasz słynny przedstawiciel romantyzmu do końca życia pamiętał o Ukrainie. „Kresowe korzenie, więzi rodzinne, zatrzymane obrazy z dzieciństwa i młodości, zapamiętane opowiadania, pieśni i frazy ukraińskiej mowy – wszystko to sprawiało, że mimo emigracyjnego oddalenia autor Beniowskiego czuł się nadal Wołyniakiem”: pisze Włodzimierz Toruń, w artykule „Ukraina Słowackiego. Inspiracje, obrazy, idee”.

Wiedzę o twórcach ukraińskiej szkoły poetów utrwalił m.in. Adam Mickiewicz, w prelekcjach paryskich (wykładach o literaturze słowiańskiej). Wieszcz nauczał w Collège de France. Mówił nie  tylko o pisarstwie, ale też filozofii, religii, polityce. Głosił ideę misji Słowian. Słuchacze spisali jego wykłady. Wydano je i przetłumaczono na wiele języków. Sam także był związany z Ukrainą.

Uważa się, że to właśnie w trakcie pobytu na ukraińskiej ziemi nasz wieszcz napisał swoje najpiękniejsze liryki. Wystarczy zajrzeć do jego twórczości i przeczytać np. „Sonety krymskie”. Stanowią one owoc podróży Mickiewicza na Krym w roku 1825. To z tego zbioru pochodzą np. „Stepy akermańskie”. Poeta mieszkał wówczas w Odessie, gdzie został zesłany po procesie filomatów.  Zainteresowany Wschodem, postanowił odwiedzić Krym.

Wraz z „Sonetami krymskimi” Mickiewicz napisał też „Sonety odeskie”. Cykl porusza tematykę miłości w różnych jej aspektach, od idealnej i romantycznej, po fizyczną. W Odessie A.M. dał się poznać jako prawdziwy lew salonowy. Bywał wśród arystokratów, romansował z kobietami. Prowadził typowe dla intelektualnych warstw życie. Odwiedzał teatry i salony. Brał udział w wieczorach literackich, ale też wiele czytał i poważnie studiował języki obce. Pobyt Mickiewicza w Odessie był dla poety niezwykle ważnym doświadczeniem. Zresztą został zapamiętany. W 2010 roku w ukraińskim mieście odsłonięto jego pomnik.

„Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;/ Patrzę w niebo, gwiazd szukam przewodniczek łodzi;/ Tam z dala błyszczy obłok? tam jutrzenka wschodzi?/ To błyszczy Dniestr, to weszła lampa Akermanu”. A. Mickiewicz, „Stepy akermańskie”

Ilustracje Michała Elwiro Andriollego do książek („Maria” Malczewskiego i „Zamek kaniowski” S. Goszczyńskiego)

Ilustracje Michała Elwiro Andriollego do książek twórców „szkoły ukraińskiej” („Maria” Malczewskiego i „Zamek kaniowski” S. Goszczyńskiego), Wikipedia

Motywy ukraińskie w literaturze polskiego romantyzmu

Romantyzm polski lubował się w historii, krajobrazie, poezji Ukrainy. Zwrot ku temu tematowi miał literackie, historyczne i narodowe postawy. Ukraina dla części romantyków polskich była wszak ojczyzną. Nasi pisarze byli zafascynowani też wolnymi Kozakami. Uważali ich za osoby broniące dzielnie ojczyzny przed brutalnymi natarciami wyznawców Mahometa. Współczuli, że zostali oni spacyfikowani przez carskich tyranów. W pewien sposób się z nimi utożsamiali. Kozacy jak Polacy, podzielili bowiem los ludów uciskanych. Przegrali z silniejszym i tym samym wrogiem.

Dla romantyków polskich Kozak był wcieleniem marzenia o niepodległości, symbolem niezależności i walki. Kolejny ukraiński symbol – step – przestrzenią nieokiełznanej przyrody oraz terenem swobodnej myśli. Romantycy tworzyli często zmitologizowaną koncepcję tego kraju. Jedni przedstawiali ją jako idylliczną, sielską, legendarną, inni: dziką, zbuntowaną, pełną tragicznych walk. Sięgali do pięknych opowieści, ale też przeszłości. Powszechnie znane były również dumy i pieśni ukraińskie, popularyzowała je polska prasa, np. „Dziennik Wileński”.

Jan Matkowski w tekście „Szkoła ukraińska w romantyzmie polskim” pisze: „przywołując historyczne wydarzenia, uczynili ją także miejscem dramatów, bratobójczych walk, przelanej krwi i konfliktów społeczno-religijnych. Tak ukazując Ukrainę, romantycy pragnęli wyjaśnić tragiczny los obu krajów, udowodnić potrzebę polsko-ukraińskiego pojednania. Tematy i motywy ukraińskie w romantyzmie sprzyjały kształtowaniu świadomości narodowej zarówno Polaków, jak i Ukraińców”.

„Ej! ty na szybkim koniu, gdzie pędzisz, kozacze?/ Czy zaoczył zająca, co na stepie skacze?/ Czy rozigrawszy myśli, chcesz użyć swobody/ I z wiatrem ukraińskim puścić się w zawody?/ Lub może do swej lubej, co czeka wśrzód niwy,/ Nucąc żałosną dumkę, lecisz niecierpliwy?”. Pieśń I, „Maria”, A. Malczewski

obraz: „Kozak i dziewczyna u studni”, Józef Brandt, Wikipedia

obraz: „Kozak i dziewczyna u studni”, Józef Brandt, Wikipedia

Słynne powieści poetyckie i pieśń „Hej, sokoły”

Pisząc o motywach ukraińskich w literaturze romantyzmu polskiego nie można pominąć powieści poetyckich. Miały one duży wpływ na utrwalenie wizji tego kraju w naszej kulturze. Ukraina w romantyzmie polskim została upamiętniona na wieki m.in. dzięki romantycznej powieści poetyckiej „Maria. Powieść ukraińska” Antoniego Malczewskiego. Występują w niej takie motywy jak: zamek, stepy, miłość, zbrodnia, zemsta, śmierć i Kozacy.

Malczewski napisał „Marię”, pod wpływem fascynacji Byronem i przywołując ukraińskie krajobrazy młodości.  Utwór ukazał się w 1825 roku. Autora do napisania tekstu zainspirowało autentyczne wydarzenie, a mianowicie zbrodnia dokonana 13 lutego 1771 roku na Gertrudzie Komorowskiej, pierwszej żonie Szczęsnego Potockiego, późniejszego zdrajcy (targowiczanina). Zbrodnię tę zaplanował teść kobiety – wojewoda wołyński Franciszek Salezy Potocki.

Powieść poetycka nie jest jednak wiernym odwzorowaniem tej historii, ale luźnym nawiązaniem. Czas akcji usytuowano w XVII wieku, miejsce przeniesiono na Ukrainę, zmieniono imiona i nazwiska osób.  Rozgrywa się na tle pejzażu stepowego. Czytając ją odbiorcy towarzyszy zaś dreszczyk emocji. Parafrazą utworu jest poemat „Wacław” Juliusza Słowackiego. Maria tłumaczona była do tej pory na wiele języków europejskich. Utwór Malczewskiego inspirował niezliczonych twórców. Najbardziej znanym przejawem fascynacji opisaną w poemacie historią, jest opera Romana Statkowskiego „Maria”. Powstał też m.in. obraz inspirowany powieścią, to „Kozak na stepie” Alfonsa Dunin-Borkowskiego.

Kolejna powieść poetycka, którą warto wymienić to „Zamek kaniowski” Seweryna Goszczyńskiego. Bohaterowie tekstu żyją na pograniczu dwóch światów — życia i śmierci. Orlika, piękna Ukrainka, zostaje podstępem zmuszona do poślubienia władcy tytułowego zamku. To zajście łamie serce Nebaby, jej ukochanego, w którym narasta chęć zemsty na dziewczynie i jej mężu. Niestety ma on swojego demona przeszłości. To Ksenia, obłąkana, którą kiedyś okrutnie skrzywdził. Nebaba oscyluje między dwiema kobietami. Pierwsza jest dla niego ucieleśnieniem kobiecego ideału, druga natomiast symbolizuje „czarne ja” Kozaka, niszczącą siłę pożądania. Niepohamowania żądza prowadzi go do zguby.

Nebaba to bohater kozacko-bajroniczny. Romantyczny buntownik z rozdartą świadomością. Młodzieniec jest przywódcą Kozaków zaporoskich, pięknym i dumnym atamanem. Kochają się w nim dziewczęta. Jednakże Nebaba ma też drugą, ciemną naturę – jest mściwy, dziki, nieprzejednany. Kozak posiada „burzliwe serce”. Określa go zemsta, śmierć i miłość. Główny bohater „Zamku kaniowskiego” idealnie wpisuje się w mit Kozaka. Nebaba jest „synem natury”, nieujarzmionym, młodym wojownikiem. Ważną rolę w utworze pełni też przyroda. „Zamek kaniowski” po raz pierwszy został wydany w 1829 roku i uchodzi za najsłynniejsze dzieło tzw. czarnego romantyzmu w Polsce. Utwór cechuje nastrój grozy, mroczny erotyzm, konfrontacja z tajemnicą istnienia i śmierci.

Ukraina ze swą tragiczną, pełną umiłowania wolności historią przemawiała do romantyków. Miało to związek m.in. z ich obsesją na temat przemijania i pytaniem o świat – miejsce człowieka w uniwersum. Janina Lasecka w tekście „A step – koń  – Kozak  – ciemność  –  jedna dzika dusza: Ukraina w powieści poetyckiej” pisze: „W imaginacji romantyków ukraiński pejzaż stepowy […] był światem ludzi wolnych”. Dalej dodaje: „Dla romantyków wolność kozaczyzny była wolnością dwojakiego rodzaju — wolnością ludu pierwotnego, cząstki natury, od fałszu świata społeczności cywilizowanych (i dlatego niezależność zachowywał nawet Kozak mający swego właściciela) oraz wolnością od jakiejkolwiek narzuconej z zewnątrz i nie akceptowanej władzy”.

Ukraina dla romantyków polskich była ziemią tajemniczą, miejscem żywej historii, legend wpisanych w naturę, ojczyzną ludzi wolnych. Janina Lasecka w tekście „A step – koń  – Kozak  – ciemność  –  jedna dzika dusza: Ukraina w powieści poetyckiej” zaznacza też, że „stawała się narodową sceną dla zdarzeń niepowszednich, miejscem działania bohatera zbuntowanego, indywiduum obdarzonego niezwykłą wrażliwością, skrzywdzonego przez zły świat i złych ludzi”.

Można by wiele jeszcze napisać w tym temacie. Ukraina w romantyzmie polskim to kwestia niezwykle ciekawa. To tylko kilka przykładów i zbiór najważniejszych informacji. Nie można jeszcze zapomnieć o pieśni, która od lat łączy Polaków i Ukraińców. Chodzi o „Hej, sokoły”. Utwór znany jest również jako „Żal za Ukrainą” czy „Na zielonej Ukrainie”.

Piosenka ta liczy sobie prawie dwieście lat i wciąż jest śpiewana. Muzykę skomponował prawdopodobnie polski kompozytor – Maciej Kamieński (1734-1821), twórca oper i wodewilów. Utwór wpisuje się w romantyczny nurt fascynacji Ukrainą i Kozaczyzną. Piosenka ma charakter kresowej ballady. Autor tekstu „Hej, sokoły” jest nieznany, ale pieśń przypisywano dawniej polsko-ukraińskim poetom. Później podejrzeń o autorstwo tekstu pojawiło się jeszcze więcej. Z Kamieńskim współpracowali najlepsi twórcy, tacy jak np. Bogusławski, Niemcewicz i Kołłątaj.  Piosenka przetłumaczona na język ukraiński jest traktowana jako „ukraińska pieśń ludowa”. Poza Polską i Ukrainą, znana jest też na Białorusi, Litwie, w Słowacji i Czechach. Melodia została wykorzystana kilkukrotnie w filmie Jerzego Hoffmana „Ogniem i mieczem” z 1999 roku.

Po romantykach, motywy ukraińskie pojawiały się u Sienkiewicza i Wyspiańskiego. Później obraz tego kraju budowali m.in. Bolesław Leśmian, Jarosław Iwaszkiewicz oraz Józef Łobodowski. To już jednak temat na osobny tekst. Literatura może pomóc odnaleźć swoje miejsce na mapie Europy. Romantyzm polski może zaś pomóc budować słowiański most. W tych niepewnych czasach warto patrzeć na to, co dodaje otuchy, ale też łączy. Nasza wspólna i piękna literatura.

„Żal, żal za dziewczyną,/ Za zieloną Ukrainą,/ Żal, żal serce płacze,/ Już jej więcej nie zobaczę”., „Hej, sokoły”, pierwotny tytuł „Żal”, autor tekstu nieznany

Polska i Ukraina: dialog kulturowo-literacki

Pexels

autor: Urocznica, źródła: repozytorium. uwb.edu.pl, klp.pl, książki.wp.pl, wikisuorce.pl, culture.pl, encyklopedia.pwn.pl, pamięć-historyczna.net, wolnelektury.pl, bazhum.muzhp.pl, zdjęcia: Pixabay, Pexels, Wikipedia


Erotyzm w romantyzmie. Jak o seksie pisała trójka wieszczów polskich?


 

Komentarze

  1. Czytelnik

    Bardzo ciekawy wpis. Nie znałem historii piosenki „Hej sokoły”.

    • @dministrator

      To bardzo ciekawa historia. 🙂

    • niezwykle-piekne.blogspot.com

      Bardzo interesujący wpis, wszystko jest dla mnie nowością. A piosenka 'hej sokoly’ bardzo mnie zaskoczyła, nie wiedziałam że taka historie w sobie kryje.

      • @dministrator

        Warto zagłębić się w literaturę.

  2. Jardian

    Popieram Przedmówcę Urocznico. I przypomniał mi się język polski w LO. Pozdrawiam serdecznie, po zalatanym dniu, i relaksie przy książkach na czytniku – o smutnym losie Konga i biografii Katarzyny Wielkiej. Ps. Coś blogger szwankuje – pokazuje posty z opóźnieniem. Miłego weekendu, w tych niespokojnych czasach 🙂 .

    • @dministrator

      Spokojnych dni.

  3. Monika Olga

    Jeśli ktoś zastanawia się, dlaczego warto czytać książki odpowiedź znajdzie we wstępie do tego artykułu. Świetnie to ujęłaś!

    • @dministrator

      Literatura jest nam potrzebna, po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML :

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>